Podniosłam się znowu z łóżka i rzuciłam kołdrę na prześcieradło , zaścielając łóżko. Spojrzałam na zegarek - 9:53 . Godzina śmierci była co raz bliżej .Westchnęłam i udałam się do łazienki . A może jednak będzie fajnie- pocieszałam się w głębi i mimowolnie uśmiechnęłam się do swojego odbicia w lustrze . Uczesałam się w luźnego koka i przebrałam się w spodnie dresowe i koszulkę . Powolnym krokiem udałam się do kuchnio - salonu . Moje mieszkanie zawsze było małe i już zdążyłam się do tego przyzwyczaić . Lubiłam moje ciasne cztery kąty . Zaparzyłam herbatę i zjadłam trochę przypalonego omleta . Przyznaje się bez bicia - do gotowania też zbytnio nie miałam talentu no ale cóż poradzić . Wreszcie mogłam w spokoju usiąść na kanapę i odpocząć . Włączyłam jakiś rozrywkowy program i zaczęłam sączyć herbatę . Oglądałam ( nawet z zaciekawieniem ) show . Z transu wyrwał mnie dzwonek telefonu .
- Cześć Alex . -powiedziałam z entuzjazmem .
- No cześć . -odpowiedziała .
- Co tam u ciebie ?
- Zaprosiłam parę osób dodatkowo na imprezę . - odrzekła zadowolona.
- No mów dalej . - ponaglałam ją ciekawska .
- No i wśród tych osób jest przystojny chłopak , który mnie zagadał przed chwilą jak stałam za barem . - Powiedział, że ma jeszcze paru kumpli i może im zaproponować wstąpienie na imprezę . - powiedziała na jednym oddechu i prawie pisnęła do słuchawki z radochy .
Odsunęłam na chwilę telefon od ucha i po chwili znów przyłożyłam do niego słuchawkę .
-No i co dalej ?- zapytałam lekko się uśmiechając .
- To , że na pewno dzisiaj zaszalejemy .
Oby dwie wybuchłyśmy gromkim śmiechem .
- To widzimy się wieczorem u mnie . -powiedziała .
- Jasne .
- No to ja idę trochę popracować . - odrzekła miło , po czym się rozłączyła .
- Pa .- powiedziałam szybko, zanim odłożyła słuchawkę.
No tak drugą rzeczą , którą Alex kochała nad życie ( nie wliczając oczywiście swojej najlepszej przyjaciółki , czyli mnie ) . Zerknęłam na zegarek , co chyba ostatnio stało się moim nałogiem . Dochodziła 15 :00 . Bożę , jak ten czas szybko leci . Obejrzałam chyba tylko jakieś trzy odcinki jakiegoś show , a tu zostało mi zaledwie 6 godzin życia . Wstałam z kanapy i udałam się w kierunku lodówki . Nie powiem trochę zgłodniałam . zaczęłam w niej szperać ale nie znalazłam nic sensownego . No dobra Jules weź się w garść i idź do sklepu . Zrobiłam skwaszoną minę ale w końcu wyszłam z domu . Moja jedna strona chciała strajkować . Druga natomiast chętnie by coś przekąsiła . Nie no muszę przestać z tymi moim wewnętrznymi " wojnami ".Weszłam do pierwszego lepszego sklepu z żywnością i zaczęłam się przechadzać między półkami. W końcu zdecydowałam się na Spaghetti . Wzięłam potrzebne rzeczy i ruszyłam ku kasie . Zatrzymałam się jednak nie przy kasie tylko przy stojakach z gazetami . Na pierwszej stronie było zdjęcie Emmy . Chwyciłam gazetę i lekko zmieszana poszłam do kasy . kiedy wyszłam ze sklepu od razu odetchnęłam świeżym powietrzem . Wyjęłam gazetę z siatki i otwarłam na artykule o rzekomym zabójstwie . nie wiem dlaczego to mnie tak interesowało . Zaczęłam czytać .
" Jak już państwu wiadomo dnia 15 września została zamordowana Emma Wotte . Była ona uczennicą szkoły Hight Rell School . Niestety nikt z jej rodziny i znajomych nie zauważył nic podejrzanego . Na razie policja nie ma jeszcze żadnych podejrzanych , jednak świadkowie twierdzą , że była to kobieta o długich włosach , w której towarzystwie widziano ofiarę . Inni natomiast twierdzą , że dziewczyna zrobiłam to sama . Co jest prawdą? "
Szłam i nie mogłam w to uwierzyć , Ściskałam kurczowo gazetę i odłożyłam ją dopiero na stole w kuchni . Po co Emma miałaby zrobić to sama ? To wszystko było jakieś pokręcone i tyle . Zabrałam się za szykowanie obiadu , aby uspokoić swoje myśli . Resztę czasu spędziłam przed telewizorem oglądając jakieś denne komedie.Po całym dniu nieróbstwa wstałam w końcu o 20:00 i zaczęłam powoli się ogarniać . Wysłałam sms do Lucy z adresem Alex i weszłam pod prysznic . Obmyłam się szybko , nie zmaczając włosów . Po odświeżeniu owinęłam się ręcznikiem i udałam się w kierunku szafy . Po długich spekulacjach wybrałam jeansowe rurki , biały top i skórzaną kurtkę , którą wczoraj nabyłam . Do tego planowałam ubrać czerwone trampki . Może nie wyglądałam zbyt seksownie ale mnie tam było wygodnie . Na końcu rozpuściłam włosy , które swobodnie opadły na biały top i zrobiłam delikatny makijaż , czyli tusz i cienie . Zrobiłam ostatnie poprawki i niechętnie wyszłam z domu . Ruszyłam przed siebie ulicą Maddox St . Alex mieszkała kilka przecznic dalej więc szłam powoli nie spiesząc się . Już z dala słychać było odgłosy muzyki . Może będzie dobrze , wezwą gliny i po sprawie . Ale nie , miałam inny plan , chciałam dzisiaj ostatecznie wygrać z tym pojebanym smutkiem dotyczącym Davida i upić się do upadłego . No to będzie się działo . Westchnęłam i lekko uśmiechnięta weszłam na teren domu . Przed domem znajdowało się mnóstwo ludzi .Kręcili się koło wejścia do domu i koło małego baru wystawionego na pewno przed Alex . To ona miała takie pomysły, chociaż był to jeden z lepszych . Podobało mi się to . Weszłam do domu , gdzie dudniła muzyka . Nie potrafiłam odróżnić co to za rodzaj muzyki jednak strasznie targała moje uszy . Skrzywiłam się lekko kiedy poczułam zapach dymu papierosów . W środku też było mnóstwo ludzi . Zaczęłam rozglądać się w poszukiwaniu Alex ale to ona pierwsza mnie dopadła .
- Chodź na górę . - powiedziała a raczej wykrzyczała mi na ucho .
Poszłam za nią schodami do góry . Wpuściła mnie do swojego pokoju .
- Co tu tyle ludzi ? Jest dopiero w pół do jedenastej . -powiedziałam zdziwiona .
- A tak jakoś ich przywiało . - odrzekła zadowolona .
Włosy spiętę miała w wysokiego kucyka . Na sobie miałam trampki , krótkie szare spodenki , koszulkę z nadrukiem czaszki i koszule w kratę .
- Mówiłam ci , że ta kurtka będzie świetna . - rzekła z szerokim uśmiechem .
Odzajemniłam grymas .
- Będzie fajnie . Idziemy się bawić ! . -wykrzyczała śmiejąc się zbiegłyśmy po schodach .
Alex na prawdę była moim najlepszym kompanem do zabawy . Podeszłam do małego , lecz wypełnionego baru w domu , a ja poszłam w jej ślady .
- Trzymaj .- powiedziała i podała mi szklankę z drinkiem .
Spojrzałam na nią i zabrałam szklankę z napojem . Obydwie zaczęłyśmy pić spragnione rozrywki .
Szczerz to chyba bardziej Alex no ale smakowało mi więc było okej . Po wypiciu ( co udało mi się prawie bez zadławienia się) Alex zaczęła ciągnąć mnie na parkiet , gdzie roiło się od chłopaków wypatrujących " fajnych lasek " . Nie za bardzo byli w moim typie . Ale dałam się namówić i wyszłam potańczyć . Już po chwili nabrałam odwagi i dałam się ponieść muzyce , która już nie biła tak mocno po uszach jak przedtem . Ruszałam się w rytm , a obok mnie wirowała szczęśliwa Alex . Uśmiechnęłam się do niej . Byłam totalnie zrelaksowana . Wtedy poczułam czyjeś dłonie na swoich biodrach . Zbulwersowana momentalnie obróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z jakimś kolesiem . Uśmiechnął się łobuzersko i chciał znów objąć mnie w talii jednak ja byłam szybsza i odsunęłam się od niego i zeszłam z parkietu posyłając mu groźne spojrzenie . Stanęłam koło " mini " baru i spojrzałam na kolesia jeszcze raz . Już obczajał inną laskę. Nienawidziłam takich facetów . Frajer - pomyślałam i zauważyłam Alex w towarzystwie dwóch kolesi . Świetnie się bawiła i miałam zamiaru jej przerywać . Odwróciłam się przodem do blatu i nalałam sobie wódki do kieliszka . No to jedziemy . Wypiłam duszkiem pierwszy kieliszek i co raz to bardziej pragnęłam drugiego . Moje usta już prawie dotykały opuszków kieliszka kiedy to poczułam czyjś oddech przy swoim uchu .
- No kogo ja tu widzę .- wyszeptał męski głos .
Jego barwa była mi doskonale znana . Opuściłam rekę z kieliszkiem , a z niego ulało się kilka kropel . Pomimo głśnych basów muzyki JEGO głos utkwił mi w pamięci . Obróciłam się powoli i ujrzałam chłopaka o cudownych niebiesko-zielonych oczach . Swoje brązowe włosy miał uniesione do góry co dodawało mu jeszcze więcej uroku . Rozpływałam się . To chłopak , który prawie potrącił mnie samochodem . Uśmiechnął się uroczo , a mnie totalnie zatkało .
- Aż tak ci wpadłem w oko?-zapytał rozbawiony .
No Jules odezwij się - dodawałam sobie odwagi .
_______________________________________
Rozdział jest dedykowany Paulinie Czubaj , która cierpliwie czekała na rozdział ; * Dziękuje <3
Kocham to <3
OdpowiedzUsuńNath, mam racje ? ;3
Czekam na next i zapraszam do mnie ;)
hah... Dzięki...
OdpowiedzUsuńŚwietny! Nie mogłam się doczekać
i nie mogę się doczekać nexta...
Weny!!!